Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Coverem przez świat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Coverem przez świat. Pokaż wszystkie posty

piątek, 29 kwietnia 2011

Coverem przez świat - odcinek 3

COVERY BARDZIEJ ZNANE OD ORYGINAŁÓW CZ. II

Behind Blue Eyes to utwór, który stał się hitem za sprawą zespołu Limp Bizkit. Teledysk, w którym Fred Durst obcałowuje się z Halle Berry promował film Gothika z tą aktorką w roli głównej. A w oryginale utwór ten nagrał zespół The Who w roku 1971.

czwartek, 28 kwietnia 2011

Coverem przez świat - odcinek 2

COVERY BARDZIEJ ZNANE OD ORYGINAŁÓW CZ. I

Czasem tak bywa, że cover staje się bardziej popularny od wersji pierwotnej utworu. Powody takiego stanu rzeczy mogą być różne. W niektórych przypadkach wykonanie oryginalne jest tak stare, że młodsi słuchacze nie mieli okazji usłyszeć danego utworu wcześniej niż w wykonaniu ich idoli. Czasem zespół, który stworzył dobry utwór, po prostu nie miał siły przebicia, nie został należycie wypromowany. Zdecydowanie najgorsza jest sytuacja gdy cover zyskuje popularność nie dlatego, że został jakoś rewelacyjnie wykonany, a dlatego, że ten kto coveruje jest sławny i kochany (niestety nie zawsze z powodu uzdolnień muzycznych). Ale bywają też sytuacje gdy nowe wykonanie jest po prostu lepsze od pierwowzoru. I takie właśnie covery lubię najbardziej.
Tak czy siak warto zawsze pamiętać, że cover to jednak cover i dobrze byłoby znać wersję oryginalną.

niedziela, 17 kwietnia 2011

Coverem przez świat - Odcinek 1

Covery. Lubię je. Te dobre, te które można uznać tylko jako ciekawostkę, a nawet te słabe, których nie będę chciał słyszeć już nigdy więcej. Zawsze to fajnie usłyszeć znany (i najlepiej jeszcze lubiany) kawałek w nowym wykonaniu. Często spotykam się też ze zdaniem "O ten cover jest kiepski, bo niczym nie różni się od oryginału. Po co w ogóle nagrywać takie covery?" A ja nie zgadzam się z takim stwierdzeniem. Bo skoro kawałek w oryginale jest dobry, to jeśli cover różni się jedynie wokalem, to jak można powiedzieć, że jest zły? W końcu to ten sam utwór, tylko głos inny. Tak jakby zespół zmienił wokalistę. A taka przeróbka może być nawet lepsza niż wersja pierwotna, jeśli wokalista coverujący ma lepsze możliwości wokalne od pierwotnego wykonawcy.